Lekcja pokory nr. 2 :) Czyli kolodionowych zmagań część kolejna i zapewne nie ostatnia.

CCI20150315-komety1poRES

 

Jak już kilka szyb udało się oblać przyzwoicie, jak już kolodion nie odchodził, bo dobrze wyczyściłem i porysowałem szybę. Jak już pomysły były i przygotowania ambitne… to musi się wszystko wywrócić do góry nogami. Przy testowym zdjęciu wyszło jak wyszło… Nie ma co psioczyć, tylko wyciągać wnioski. Wygląda na to, że pędzelek, którym przecierałem szkło po krawędziowaniu był mocno zabrudzony, bo leżał na wierzchu w garażu :/ dopiero mnie to tknęło jak przyjrzałem się szybom dokładniej po wyschnięciu, bo zagina na rogu płyty tak , jak prowadziłem pędzelkiem po szybie…

CCI20150315_0001komety2poRES

 

Lekcja odrobiona, przy okazji wykorzystałem czas i zakupiłem 2 ulepszacze. Po pierwsze kupiłem lepsze żarówki czerwone, bo moja lampa ciemniowa jest b słaba… i niewiele widać, a jak nie widać to nie można zareagować na czas odpowiednio. Po drugie zaczęły mnie irytować własne odbicia paluszków w narożniku na każdym zdjęciu. Tutaj gorąca krew się nie przydaje 😀  Kupiłem przyssawkę, która wyrówna się temperaturą ze szkłem i mam nadzieję nie będzie zostawiać śladów na kolodionie.

CCI20150315_0002komety3-POres

Czyli potyczek ciąg dalszy nastąpi…. może kiedyś uda się zrealizować te ambitne plany 😀

Miało być cyfrowo, jest mocno analogowo :)

CCI20150223_0005poRES

Popełniłem ze znajomymi ostatnio nieco zdjęć (portretowo-rodzinne) nazwijmy je studyjnymi – cyfrowymi, ale nie mam czasu, żeby dobrze je przejrzeć, powybierać, coś poobrabiać i zaprezentować. Jednak są zdjęcia, z którymi jest mniejszy problem w obrabianiu – kolodiony 🙂 Skan, lekkie poprawki jasności i kontrastu i … gotowe ! 😀

CCI20150309_0004negPORES

 

Oczywiście cala ceremonia przygotowań ciągle jest u mnie na etapie nauki. Jako, że jedną z bardziej niewdzięcznych i nielubianych czynności jest mycie okien, to szlifowanie i czyszczenie szyb do kolodionu jest dla mnie udręką. Udało się jednak opanować to do poziomu, kiedy kolodion nie odchodzi i obraz pozostaje na płycie, co nie było tak oczywiste na początku :/

CCI20150309_0007negatPOres

 

Jako, że to testy, to i kombinuje z przeróżnymi rzeczami, aby znaleźć swoją drogę. Więc najczęściej najodważniejsza osoba siada przed obiektywem, czyli JA 😀 A Prywatna Zouza pełni funkcje wyzwalacza 😉 Chociaż udało mi się zaciągnąć kobiety z domu przed obiektyw. Proszę

CCI20150309_0005negPOres

i druga:

CCI20150223_0001-POres

trzecia :

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niestety, trzecia jeszcze nie wysiedzi tyle czasu, wiec to pieśń przyszłości, chyba, że na śpiocha zrobię 😉

Uporać się muszę z wkładaniem szyby do kasety, bo w oryginalnej mentora, niestety nieumiejętnie wkładam i wyjmuje, co narusza warstwę kolodionu, która raz naruszona ma tendencje do odklejania się na większej powierzchni. Niektóre ślady, zadarcia kolodionu, to przez przytarcie szyberkiem, albo przy wyjmowaniu obróbce. Widać progres, ale do perfekcji jeszcze 990 płyt do zrobienia 😉 Wpadły mi do głowy nieszablonowe pomysły kolodionowe, więc niebawem nowe eksperymenty ! Ale pewnie przeplotę to cyfrowymi pstrykami 😀 tak dla równowagi, żeby nie było, że tylko co analogowe, stare i poplamione to dobre zdjęcie i artyzm 😉

Świnka skarbonka ciągle leży i kwiczy, także przepraszam za jakość skanów, bo wykonane biurowym skanerem – jak będą luźne fundusze, to zakupię skaner do klisz średnio i wielkoformatowych, a także szybek 🙂

żegnam się elegancko :

CCI20150223_0003poRES